niedziela, 30 czerwca 2013

Woski Yankee Candle

Hej:)

Dziś przychodzę do Was z notką o osławionych już woskach Yankee Candle. Obecnie mam dopiero cztery woski, ale dziś postanowiłam zamówić pięć kolejnych. Skusiła mnie do tego promocja w Mydlarni Hebe. Woski, które posiadam kupiłam już jakiś czas temu w stacjonarnym sklepie w Copernicusie. Na pierwszy raz uważam, że to była dobra decyzja, bo mogłam każdy wosk powąchać, zobaczyć jak to wszystko wygląda. Jednak jest jeden dość spory minus woski kosztują tam 7,50. Dlatego kiedy nadarzyła się okazją, żeby jeden wosk zamówić za 4,5 plus przesyłka to nie mogłam się oprzeć.
Teraz napiszę Wam trochę o zapachach, które posiadam.
Black Cherry jak sama nazwa wskazuje pachnie czereśniami. Zapach ten początkowo bardzo mi się spodobał, bo wosk pachnie cudownie, jednak podczas palenia czuję dziwną sztuczną nutę, której nie potrafię nazwać. Kojarzy mi się z tanim mydłem. Jednak taki zapach czuć dopiero bo długim czasie i nie jest to tak uciążliwe jak mogłoby się wydawać. 
Mango Peach Salsa to połączenia mango, brzoskwini i cytrusów. Uwielbiam palić ten wosk, jest owocowy, jednak nie za słodki. Kolejną zaletą jest to, że niewielki kawałek starcza na nawet cztery palenia. 
Pink Sands to mieszanka cytrusów, słodkich kwiatów i aromatycznej wanilii. Kawałek wosku starczył mi na 5 albo nawet na 6 paleń. Jest to jeden z moich ulubionych zapachów, jest intensywny, ale nie nachalny. Bardzo podoba mi się w nim, że nie jest aż taki słodki podczas palenia.
Black Coconut to zapach kokosa i drzewa cedrowego. Nie przypadł on jednak mojemu chłopakowi do gustu. Sam zapach jest bardzo ładny, ale za pierwszym razem zbyt długo go paliłam i zapach w pokoju był zbyt intensywny. 

Tym razem zdecydowałam się na: soft blanket, sweet strawberry, bahama breeze, fruit fusion i wedding day. Jak łatwo wywnioskować skupiam się bardziej na owocowych zapachach. Mam nadzieję, że kolejne będą równie dobre jak te, które posiadam. 
A czy Wy już macie swoje woski Yankee Candle? Jeżeli nie, a lubicie różnego rodzaju świeczki to zachęcam Was do zakupów:)

Pozdrawiam, 
Asia:)


5 komentarzy:

  1. Ja nie miałam jeszcze w ogóle. Najpierw muszę kupić kominek, a później woski :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie miałam, ale bardzo mnie kuszą :

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam z tych kokosowy i też nie mogę się do niego przekonać...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)
Komentarze, które będą tylko reklamą bloga/rozdania będą usuwane:)
Osoby anonimowe proszę o podanie imienia:)