Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haul. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haul. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 czerwca 2013

Haul majowy:)

Hej:)

W tym miesiącu dopiero w połowie czerwca zamieszczam Wam haul majowy. Nie jest tego, aż tak dużo, ponieważ w maju dostałam sporo kosmetyków na urodziny i nie miałam potrzeby kupowania kolejnych kosmetyków. O prezentach pisałam tu.
W maju prawie każda z nas została skuszona promocją z Rossmanna. Moje zakupy były raczej skromne:) 
Duet oczyszczający pokazywałam Wam już w poprzedniej notce. Podczas wizyty w Rossmannie udało mi się jeszcze w bardzo atrakcyjnej cenie kupić dwa lakiery zaprojektowane przez blogerki. Mimo, że jestem świadoma, że wytrzymałość tych lakierów pozostawia wiele do życzenia to kolory tak bardzo mi się podobały, że już od dawna chciałam je mieć. Za jeden lakier zapłaciłam około 3,50 zł, więc nie za dużo. Peaches and cream TheOleski bardzo mi się podoba na lato, utrzymuje się na paznokciach 3 dni. Blue lake, który wybrała dla nas Gosia, utrzymuje się do dwóch dni. Oczywiście gdybym nic nie robiła to lakier utrzymywałby się dłużej.
Ostatnią rzeczą, którą kupiłam na promocji w Rossmanie był korektor Maybelline Affinitone numer 2. Jest to już drugie opakowanie tego korektora. Na razie nie znalazłam jeszcze żadnego zadowalającego mnie zamiennika. Korektor ten może nie jest idealny, ale w 95% zaspokaja wszystkie moje potrzeby, dobrze kryje i to jedyna forma aplikacji jaka odpowiada mi w korektorach. 
W drogerii Hebe udało mi się zastać błyszczyk essence stay matt. Bardzo długo za nim chodziłam, bo interesowały mnie tylko te dwa jasne odcienie, a zwykle ich nie było. Mój kolor to 01 Velvet Rose. Po wszystkich achach jakie słyszałam na temat tego błyszczyka trochę się zawiodłam, bo bardzo szybko schodzi z moich ust. Trzeba mu jednak oddać to, że na ustach wygląda cudownie.
W białym opakowaniu znajdują się woda toaletowa z Avonu Summer White Sunset. Bardzo fajny zapach na lato, dodatkowo bardzo długo utrzymuje się na ciele, ubraniach. 
Z Avonu w maju zamówiłam jeszcze piankę myjącą do twarzy. Bardzo lubię tego typu kosmetyki, obecnie postanowiłam przetestować wszystkie z niższej, średniej półki cenowej i znaleźć piankę idealną. 
Jak widać szampony i odżywki zmieniam bardzo często. Tym razem padło na duet od Kallos. Duża butla to szampon waniliowy, który jest zwyczajny. Nie robi nic nadzwyczajnego, jest wydajny, ładnie pachnie i tyle. Nie niszczy, ale i nie robi z włosami wielkiego wow. Odżywka jest w bardzo fajnej formie jeżeli chodzi o nakładanie. Jednak nie jest wydajna. Włosy po niej są nawilżone, jednak nie kupię jej chyba więcej. Zastanawiam się czy nie zacząć używać masek do włosów tak jak odżywki. Słyszałam, że niektóre osoby tak robią i są zadowolone. Przy następnej wizycie w Hebe muszę dłużej zatrzymać się przy masce Kallos latte. 

Stosowałyście może jakiś z tych kosmetyków? Polecacie może jakieś zamienniki?

Pozdrawiam, 
Asia:) 

niedziela, 28 kwietnia 2013

Haul marcowo-kwietniowy

Hej:)

Dziś przychodzę do Was z dwumiesięcznymi kosmetycznymi zakupami. W marcu nie pokazywałam zakupów z dwóch względów nie miałam okazji pod koniec miesiąca zrobić zdjęć, poza tym w marcu nie miałam za bardzo co Wam pokazać. Zakupy były bardzo skromne.
Zacznijmy od rzeczy do ciała i włosów:
Odżywka Isana Oil Care - duża, wydajna, tania, ale zwyczajna. Taki zwyklak. Skusiłam się również na peeling z Biedronki wybrałam wersję z borówką. Jestem z niego bardzo zadowolona, po dłuższym stosowaniu powinna pojawić się recenzja. Kupiłam też kolejne opakowanie żelu do higieny intymnej Facelle Sensitive, znany chyba przez wszystkich więc nie muszę go reklamować:)
Z kolorówki zakupiłam dwie rzeczy. Maybelline Dream Satin liquid, jestem zadowolona z moje obecnego podkładu, ale od czasu do czasu szukam czegoś nowego. Stosowałam go może trzy razy, więc nie mogę jeszcze nic o nim powiedzieć. Drugą rzeczą jest cień z Inglota nr 361, od jakiegoś czasu brakowało mi takiego koralowego cienia. W związku z tym, że cienie z Inglota uwielbiam nie mogłam się na niego nie skusić.
Nie mogło zabraknąć zakupów lakierowych: top coat z Essence, Esseence special effect topper nr 10 glorious aquarius (pokazywałam go w poprzedniej notce), dwa lakier z Coral biały nr 08 o niebieski 146 oraz preparat do usuwania skórek od Wibo. 
Dwufazowy zmywacz do paznokci wybielająco-regenerujący z Coral zakupiony w promocji (jak widać za 4,49). 
Do zakupów z eesence dostałam gratis, zdecydowałam się na pęsetę. W Rossmanie zakupiłam taki zwykły pędzelek do nakładania cienia, jestem z niego zadowolona:)
Jeszcze paczka jaką dostałam na Dzień Kobiet, część już pokazywałam w poprzednich postach. 




Od góry: ozdoby, które dostałam gratisowo do zakupów, 500 sztuk wacików bezpyłowych, dwie sondy, ekspozytory oraz zamsz. 

Jak Wasze zakupy w tym miesiącu? Jesteście czegoś ciekawe?

Pozdrawiam, 
Asia:)

środa, 6 marca 2013

Haul luty

Hej:)

Jak na początku każdego miesiąca tak i dziś chcę Wam pokazać haul z ostatniego miesiąca. W lutym, nie kupowałam dużej ilości kosmetyków. Raczej nic ciekawego nie wpadło mi w oko, a nie lubię kupować rzeczy, które nie są mi potrzebne. 
Na początku miesiąca dostałam swojego Haxxboxa, o którym pisałam już tu. Już jutro będzie pierwsza recenzja kosmetyków Grashka. 
Skusiłam się na szampon z Ziaji z serii masło kakaowe. Kosmetyki z tej serii pachną obłędnie. Mimo, że szampon nie ma rewelacyjnego składu to nie szkodzi moim włosom. Zawsze stosuję po nim odżywkę, więc nie mam problemu z rozczesywaniem. Dla mnie wielkim plusem jest fakt, że zapach szamponu utrzymuje się na włosach nawet dzień po myciu:)
Z okazji walentynek w Biedronce pojawiła się kolejna gazetka z kosmetykami. Skusiłam się wtedy na zestaw żeli Orginal Source. Te zapachy bardzo do mnie trafiają, niestety nie mogę tego powiedzieć o reszcie zestawów, które były do wyboru. Żele OS mają to do siebie, że zapach jest bardzo intensywny, dlatego zapach musi trafić w mój gust w 100%. Tak jest w przypadku tych dwóch żeli.
Kupiłam też dwa produkty z Miyo. Bardzo lubię cienie z Miyo, kupiłam sobie kolejny odcień. Tym razem padło na numer 3 Breeze. Cień idealnie pasuje do makijaży dziennych:) Pierwszy raz kupiłam sobie też lakier z tej firmy. Wpadł mi w oko kolor nr 93 Storm Cloud. Miałam go tylko raz na paznokciach i nie mogę jeszcze za dużo o nim powiedzieć:)

Pozdrawiam, 
Asia:)

czwartek, 7 lutego 2013

Haul styczniowy

Hej:)

Dopiero teraz mam chwilkę czasu, żeby dodać zakupy styczniowe. Nie było tego dużo, ale zawsze znajdzie się jakaś promocja, która kusi. Jak zbieram rzeczy do zdjęć to czasami muszę się dłużej zastanowić kiedy dany kosmetyk kupiłam. 
Standardowo zacznę od lakierów. W tym miesiącu kupiłam tylko dwa lakiery. Zresztą oba pokazywałam Wam już na blogu. Flormar i Essence
W styczniowej gazetce Super-Pharm była promocja na serum wzmacniające z Biovaxu. Przy zakupie dwóch, drugi był 70% tańszy. Naczytałam się bardzo dużo na jego temat, prawie zawsze jak czytam artykuły o polecanych kosmetykach do włosów to serum z Biovaxu tam się pojawia. Miałam też próbkę tego serum i pamiętam, że bardzo podobał mi się zapach oraz jego działanie.
Kolejny raz zakupiłam podkład z Maybelline, tym razem wzięłam jaśniejszy odcień. Korektor i puder kupiłam na promocji w Hebe (zniżka 40%). Z podkładu jestem zadowolona, pisałam recenzję o jego wcześniejszym odpowiedniku, ale nie różni się on niczym. Korektora i pudru z tej serii używam pierwszy raz, mam je troszkę ponad tydzień i jak na razie sprawują się bardzo dobrze.
W styczniu kupiłam też odżywkę z Isany. W sumie nie mam wyrobionego o niej zdania, taki średniak. Może wypróbuję inną z tej serii, zobaczymy:) A może wy mi polecicie jakąś dobrą, tanią odżywkę. 

Pozdrawiam, 
Asia:)


środa, 2 stycznia 2013

Haul grudniowy + prezenty kosmetyczne:)

Hej:)

Jak tam w Nowym Roku? U mnie bardzo dobrze, ale muszę się uczyć na kolokwium z prawa finansowego, które mam w piątek. 
Jako, że skończył się grudzień czas na podsumowanie moich zakupów. Nie było ich dużo, większość kosmetyków dostałam. 
Do mojej kolekcji dołączyły kolejne lakiery:
1. i 2. Editt Cosmetics - bez numerka - dodatek do prezentu mikołajkowego od siostry.
3. Golden Rose Rich Color nr 26
4. Golden Rose Jolly Jewels nr 106
5. Golden Rose Graffiti nr 07 - dostałam go na spotkaniu blogerek od Orlicy.
Kosmetyki z Avonu, które dostałam od mamy mojego chłopaka(krem pod oczy solution okazało się, że kupiłam w listopadzie).
Zestaw do pielęgnacji stóp: krem do masażu stóp i maska do stóp 3w1 oraz uwielbiany przeze mnie żel pod prysznic Garden of Eden, bardzo lubię jego zapach. 

Odżywka do włosów Joanna z apteczki babuni, chyba jej więcej nie kupię. Nie jestem zadowolona z jej działania i zapachu;/
Pędzelek do różu z essence. 
Pędzelek z Douglasa 10P, dostałam od chłopaka. Szukałam w sklepach stacjonarnych idealnej kuleczki do rozcierania cieni. Po wykonaniu kilku makijaży mogę stwierdzić, że jest bardzo dobra. 
Niebieski cień pochodzi z wymiany z Zuzą. Jest to Paese nr 908. 
Róż z Miyo nr 3, dostałam od chłopaka. 
Dwa cienie z Inglota, które również dostałam od chłopaka. Nr 61 to piękna czerń z niebieskimi drobinkami, nr 58 to żywa zieleń. 
To już wszystkie moje zakupy i prezenty kosmetyczne z grudnia. Używałyście, któryś z tych kosmetyków? Jesteście zainteresowani jakąś recenzją?
Pozdrawiam, 
Asia:)

niedziela, 2 grudnia 2012

Haul listopadowy

Hej:)

Dziś podsumowanie moich zakupów kosmetycznych z listopada. Zakupy nie są tak duże jak październikowe, ale kilka rzeczy kupiłam. 
Najpierw zakupy jakie zrobiłam w Rossmanie w czasie promocji -40%.
Lakier Wibo Glamour Nails nr 4, lakier niestety trochę mnie zawiódł, bo solo nie wygląda zbyt ładnie. Dodatkowo do lakieru dodawana była kredka. Wybrałam brązową. Na promocji skusiłam się jeszcze na tusz z Rimmel Valume Flash x10 nr 001 Extream black. 
W listopadzie zrobiłam też niewielkie zamówienie z doz.pl Zamówiłam osławioną już odżywkę z Jantaru i wodę brzozową. Fajne jest to, że dostawa do apteki jest darmowa. Jak dłużej będę stosować oba specyfiki to napiszę wam recenzję. 
Małe zamówienie z Avonu. Krem naprawczy pod oczy. Akurat była na niego duża promocja, więc się skusiłam. Jak na razie jestem z niego zadowolona. 
Jadąc na osiemnastkę do kuzynki, potrzebowałam jakiegoś pudru. Mimo, że w normalnych warunkach moja twarz nie świeci się jakoś bardzo, to na większych imprezach taki puder jest niezbędny. Puder zrobił na mnie dobre pierwsze wrażenie. 
Na koniec mój ukochany szampon z Babydream. Tani i jak dla mnie bardzo dobry:)

Używałyście któregoś z tych kosmetyków? Interesuje was może jakaś recenzja?

Pozdrawiam,
Asia:)

sobota, 27 października 2012

Haul październikowy

Hej:)

Zaczynam nową serię comiesięcznych postów. Kiedyś pytałam was czym byłybyście zainteresowana i większa część z was chciałaby oglądać co nowego kupiłam. Przyznam szczerze, że ja też lubię takiego rodzaju posty. Nie chcę wrzucać postów tego typu, za każdym razem jak coś kupię, więc będzie to post zbiorczy:) 
Zaczynajmy:)
Na początek zakupy z Rossmanna, oczywiście nie mogłam przejść obojętnie obok promocji na marki własne:
1. Rival de Loop pianka oczyszczająca z wyciągiem z ginkgo i ogórka - jak na razie jestem z niej zadowolona, nie wysusza, bardzo dobrze oczyszcza. Recenzja będzie po dłuższym użytkowaniu.
2. Babydream olejek pielęgnujący - używam jej do olejowania włosów, uwielbiam zapach tego kosmetyku.
3. Płyn do higieny intymnej Facelle Sensitive - przyznam szczerze, że pierwszy raz kupiłam ten płyn, czytałam o nim wiele dobrych opinii. 
4. Rival de Loop Hydro  kuracja pielęgnacyjna w kapsułkach - czytałam wiele dobrych opinii, nie stosowałam jeszcze, czekają na bardziej zimowe dni.
Lakiery z Golden Rose - pisałam o nich tu i tu 
Cień z Miyo numer 16 - mam już kilka cieni z tej firmy i jestem z nich zadowolona.
Podkład Maybelline Affinitone - nie używałam go jeszcze, miałam inny podkład z Maybelline, ale został już wycofany. Poużywam go troszkę i porównam z tym co miałam wcześniej. Kupiony po promocyjnej cenie w Naturze.
Zamówienie z Avonu:
Oczyszczający żel i tonik 2 w 1 - gratis do zamówienie, nie stosowałam jeszcze, czeka na swoją kolej
Pachnąca mgiełka do ciała Kwiat Wiśni - namówiła mnie na nią siostra i tak jak obiecała zapach bardzo ładny. 
Spray przyspieszający wysychanie lakieru do paznokci - szukałam jakiegoś przyspieszacza, troszkę poczytałam na wizażu i zdecydowałam się właśnie na ten. Jestem z niego zadowolona, spełnia swoją funkcję. 
Zmywacz do paznokci Coral - mój ulubiony zmywacz do paznokci, nie wysusza skórek, zmywa nawet najciemniejszy lakier od razu.
Odżywka do rzęs Advance Voluniere - kupiona w biedronce (chyba kupiłam ją na koniec września), stosuję ją jako bazę pod tusz. Stosuję ją już miesiąc i zauważyłam, że mam nowe malutkie rzęsy:)
Zakupy dla mojej siostry, Udało mi się ja namówić na lepszą pielęgnację włosów. Mam nadzieję, że podpasują jej te kosmetyki. Może uda mi się ją namówić, na recenzję maski z Biovaxu i odżywki z Isany. 

Jak teraz na to patrzę to troszkę się tych rzeczy nazbierało. Macie może jakiś z tych kosmetyków. Co o nich myślicie? 

Pozdrawiam, 
Asia:)